Jak mężczyzna powinien dbać o formę. Najlepsze porady.

marca 27, 2018




Siema fit maniacy! Dbacie o formę, czy nichuja? Bo przecież czymś na Instagramie trzeba lajki zbierać, a nic tak nie przykuwa uwagi, jak wypięty w legginsach zadek do lustra, albo cycek na wierzchu. Wiem, bo mam Instagram i lajkuję takie zdjęcia. Nie podobają mi się one oczywiście, ale potrafię docenić trud wkładany w przygotowanie takiego zdjęcia. Jakbym samemu miał się tak nienaturalnie wygiąć, to mnie najlepsi ortopedzi w tym kraju by nie poskładali. Przynajmniej nie w ciągu dwóch lat, bo tyle na wizytę trzeba czekać, a prywatnie nie pójdę, bo nie po to płacę składki NFZ, jak na prawdziwego patriotę przystało, żeby płacić za coś, co mi się należy. O!


Kobiety mają łatwiej. Przypudrują nosa, Wypną zadek, zrobią zdjęcie, przerobią je w jakimś programie tak, by ten zadek był większy lub mniejszy w zależności, do jakiej grupy odbiorców ma dotrzeć to zdjęcie i po kłopocie. 

Facet ma zdecydowanie trudniej. Nie wypnie zadka do lustra, bo polecą hejty. Chcielibyście oglądać zdjęcie mojego zadka w legginsach? Mam zajebisty zadek. Pewnie lepszy niż Twój, ale oglądać go nie będziesz chciała, bo nie wypada. 

Jak zatem facet ma dbać o formę?


Na początek skupiłbym się nad samą formą, bo facet wie, że forma, to takie naczynie, do którego cię coś wkłada lub wlewa i jak to coś zastygnie, to tę formę wypełnia, przyjmując jej kształt. Wiem, bo widziałem, jak moja żona robiła szarlotkę, to właśnie do takiej formy ciasto wkładała. Dba o nią zdrowo. Tylko to baba. Facet musi inaczej.


Facet musi dbać o wygląd formy.


Jeżeli kiedykolwiek słyszeliście, że dbanie o formę oznacza bycie fit, to zapomnijcie o tym szybko, bo to bzdura. Forma musi być widoczna. Facet musi z dumą prezentować ją przed światem. Najlepiej jest wtedy, jak założy za wąskie portki i ściśnie je dodatkowo paskiem. Wtedy forma automatycznie wydaje się większa, niż jest w rzeczywistości. Taką praktykę często stosowały kobiety, by pokazać, że ich cycki były większe niż naprawdę. W tym celu zakładały gorsety. Bebzol im ściskało, a każdy nadmiar masy ciała wędrował ku górze. Lubię gorsety.
Facet gorsetu przecież nie założy, bo nie zależy mu na cyckach, tylko na tym co niżej. Na formie. Nie będzie jej przecież ściskał, tylko eksponował, więc musi ona być pokaźna. Żeby taka była, musi systematycznie uzupełniać braki w jej wypełnieniu. 


W tym celu stosuje odżywki na poprawę formy.


Rynek oferuje wiele odżywek, ale zdecydowaną większość z nich, facet jest w stanie przygotować samodzielnie. Do takich suplementów, znakomicie poprawiających wygląd formy, zaliczają się na przykład:

-bigosik (najlepiej z młodej kapustki)
-golonka (najlepiej z mamuta)
-smalczyk (może być sam)

W przerwach między sesjami treningowymi, warto stosować przekąski:



-lody
-słodycze
-kebab

Facet musi dbać o odpowiednie nawodnienie organizmu. 


Kolejny mit, który muszę obalić, tyczy się nawodnienia organizmu. Bardzo często spotkać się można z poradnikami, które mówią, że najlepiej pić wodę. Nie. Nie najlepiej. Wodę, to można krówkom dać w oborze do picia, a nie facetowi, który chce zrobić formę, Woda nie ma ani smaku, ani zapachu i ogólnie to chuj wie, po co ktoś ją wymyślił. 

Dlatego facet w celu nawodnienia organizmu musi posiłkować się takimi substancjami, jak:

Piwo

Piwo całkowicie powinno zastąpić złą wodę w diecie. Im więcej, tym lepiej dla formy. Kolor nie ma znaczenia. Znaczenie ma zawartość alkoholu. Dlatego ja moim klientom zawsze powtarzam, że lepiej pić lżejsze, a więcej. Tak, by ciągle coś do formy skapywało.

Coca-Cola

Wiadomo, że w ciągu dnia ze spożyciem piwa może być różnie, bo czasem trzeba gdzieś podjechać autem, a do tego trzeba być trzeźwym. W takim wypadku proponuję zastąpić piwo coca-colą, lub innymi napojami tego typu, tylko jedna uwaga. Pamiętajcie, by taki napój odpowiednio dosłodzić. Szklanka cukru na litr napoju powinna wystarczyć. Inaczej napój może okazać się zbyt kwaśny i nie przyniesie odpowiednich rezultatów.

Bimber

Zdaję sobie sprawę z tego, że teraz na topie jest stawianie na naturalne składniki, dlatego proponuję bimber. Smakuje jak drożdżówka, tylko lepszy, bo nie trzeba gryźć. Świetny, naturalny nawadniacz i afrodyzjak w jednym.

Roztrenowanie


Boli mnie, kiedy widzę sportowców, którzy tak zaniedbują ten arcyważny element budowania formy, jakim jest roztrenowanie. Zapierdalał by tylko jeden z drugim i przerwy nawet nie zrobi! Błąd! Panowie, to jest błąd! Najlepsze wyniki zawsze osiąga się, robiąc sobie przerwy. Im dłuższa, tym lepsza. Moja trwa już kilka lat i mówię Wam! To jest to! Forma rośnie z dnia na dzień. Serce się raduje. Endorfiny szaleją po organizmie, niczego więcej nie trzeba.

No ale jak roztrenować organizm?

 

Na początku będzie ciężko. Będziesz automatycznie wstawał i coś robił, ale z czasem to minie. Musisz zapamiętać, że jak już się pierdolniesz na kanapę, to musisz mieć wszystko niezbędne pod ręką, tak by nie wykonywać żadnych zbędnych ruchów. Zadbaj o to, byś nie musiał chodzić co chwilę do lodówki po kolejnego browara, tylko zainwestuj w jakąś małą lodóweczkę, byś miał go zawsze pod ręką. Nażryj się odpowiednio i na kanapę! Tylko nie siadaj na niej, a połóż się najlepiej, bo co w sytuacji, kiedy Twoją kobietę najdzie na odkurzanie na przykład? Nogi będziesz musiał zabrać. Mało Ci jeszcze? 

Ważne jest również to, że z kanapy będziesz miał widok na telewizor, lub weźmiesz sobie laptopa na kolana. Możesz wtedy ćwiczyć mózg, oglądając mecze lub czytając moje teksty.

Pamiętaj facecie. Tylko od Ciebie zależy, jak szybko Twoja forma będzie rosła. Trzymam za Ciebie kciuki. Jak będziesz miał jeszcze jakieś wątpliwości, to napisz do mnie, a obiecuję, że Ci nie odpiszę, bo tak doskonale wszystko wyjaśniłem, że masz sobie poradzić.

Trzymam kciuki za Ciebie.

I za Twoją formę. 



Co tam jeszcze:


You Might Also Like

0 komentarze

Facebook