Jakby to było, gdyby mężczyzna nosił torebkę?

kwietnia 10, 2018



torebka dla faceta


W damskiej torebce można znaleźć wszystko, poza porządkiem. Wiecie pewnie, jak to jest, kiedy macie obie ręce zajęte, bo niesiecie siaty z zakupami, albo dwa czteropaki browarów z biedry, bo promka była i grzech nie skorzystać. Wtedy za otworzenie drzwi bierze się kobieta i jak to wygląda?
Zaraz otworzę, tylko kluczę znajdę. Gdzieś tutaj muszą być. Poczekaj chwilę, chyba widzę. A nie, to nie to. Cholera, gdzie ja je wsadziłam? No muszą gdzieś tu być. I wyciąga po kolei z torebki: to gumy do żucia, to setki paragonów sprzed kilku lat, to kosmetyczka, to parasolka, to portfel, to zabawki dziecka, to zabawki nieswojego dziecka, to prezerwatywy, to tampony, to płyn do mycia naczyń, to gaz pieprzowy, to stare skarpetki, to pół apteki, bo ją zawsze głowa boli. Wszystko wyciąga, tylko nie klucze!!!

A facet stoi i cierpi, jakby był niepijącym na wieczorze kawalerskim najlepszego kumpla. Siaty się wżynają w ręce bardziej niż sznurek ze zbyt małych stringów w dupę. Oczy zaczynają łzawić, a gówno w dupie gotować. 

Wtedy jakimś cudem klucze się znajdują, bo oczywiście kobieta zapomniała, że ma jeszcze jedną przegrodę w torebce, w której zawsze trzyma tylko i wyłącznie klucze, żeby ich nie szukać w razie czego.
Wiecie, dlaczego kobieta nie może zostać członkiem załogi Formuły 1? Bo tam liczą się sekundy. Koła zmieniają w kilka sekund i jeszcze tankują do pełna w tym czasie. A co by było, gdyby ważyły się losy mistrzostwa świata, był ostatni wyścig sezonu i Hamilton podjechałby do boksu? Wymiana trwałaby 40 minut, bo tyle by baby kluczy w torebkach szukały. O tankowaniu nie wspomnę, bo czekałyby, aż przyjdzie Pan ze stacji i zatankuje za nie.Hamilton by przewalił mistrzostwo przez baby.

I tak zacząłem się zastanawiać:

Jak to by było, gdyby faceci nosili torebki.


Przecież to oczywiste. Torebki służyłyby do tego, do czego zostały stworzone, czyli do przechowywania rzeczy. Do przechowywania, a nie do pierdolnięcia ich byle jak z nadzieją, że kiedyś się je znajdzie. Facet, jakby chociaż raz musiał szukać czegoś dłużej niż minutę, to wywaliłby tę torebkę na śmietnik, albo… sprawiłby, że to już się więcej nie powtórzy.

Przede wszystkim facet jest na starcie wygrany, bo nigdy by nie pomyślał, żeby klucze, telefon, czy portfel, trzymać w torebce. Po to Pan Bóg stworzył spodnie z kieszonkami, żeby najpotrzebniejsze rzeczy nosić właśnie tam. Może to jednak nie Pan Bóg? Może to jakiś Turek był? Nie wiem.

3 rzeczy w kieszeni i ile miejsca zostaje? Mnóstwo! Wsadzenie ich do kieszeni, wcale nie rozwiązuje problemu z bałaganem, dlatego facet, jakby miał nosić torebkę, to postawiłby, na:

Organizacja wewnątrz torebki.


Szukać? Przerzucać tony śmieci? Paragonów? Listu miłosnych od kochanek? Po co? Facet wziąłby torebkę do garażu, bądź piwnicy, otworzyłby ją, pomajsterkował trochę i wyszedł z torebką, która posiadałaby półki, zamykane szafeczki na rzeczy istotne, mały śmietnik w kącie i lodówkę na piwo!
To jest to, czym się różnimy drogie panie. Organizacja. Facet nie mógłby przeboleć takiej straty czasu na szukanie czegoś, skoro w tym samym czasie mógłby wypić piwo, dlatego zrobiłby wszystko, by sobie jakoś pomóc. Widać to nawet na przykładzie auta. Facet tam trzyma wszystko: klucze, śrubokręty, okulary, szmaty, antydepresanty, gumowe lale, pokebole, kije bejsbolowe, zapasowe żarówki i bezpieczniki, drugi silnik rozebrany w mak, na ewentualną wymianę. Dla kobiety jest to niezrozumiałe, że taki burdel w aucie, ale ja tylko zapyta faceta, co gdzie leży, to on z dokładnością trzech setnych milimetra, będzie w stanie wskazać to miejsce. 

Co facet nosiłby w torebce.


I to jest kolejna rzecz, która nas wyróżnia. W męskiej torebce nie byłoby miejsca na rzeczy nieprzydatne. Te by wylądowały w śmieciach, a w ich miejsce pojawiłyby się takie cuda, jak:

-Śrubokręt uniwersalny z zapasem bitów. 

-Klucze o najbardziej popularnych średnicach. 

-Klucz nastawny z końcówkami

-Klucz żabka

-Smar w sprayu

-Gumy orbit

-Gumy turbo

-Gumy Durex

-Gumy do majtek

-Lewa komórka, o której wie tylko kochanka

-Pakiet samoprzylepnych karnych kutasów

-Ładowarka do telefonu, bądź power bank

-Kilka piw

-Małpeczka smakowa

-Kieliszek

-Scyzoryk

-Zapalniczka

Co najlepsze, to facet w dupie miałby trendy. Olewałby to, że rzuciliby promkę w Lidlu na Witchena, czy Korsa. Armani? Hilfiger? Dior? Prada? Na chuj, skoro w motoryzacyjnym by kupił za trzy dychy bardziej funkcjonalną i to beż żadnych głupich dodatków?

Może to jest ta nisza w którą powinienem pójść. Może będę produkował torebki dla facetów? Kupilibyście? 


Co tam jeszcze?


You Might Also Like

0 komentarze

Facebook