Zazdrość wcale nie jest zła, skoro wszyscy czegoś zazdrośimy.

kwietnia 24, 2018


jem loda. Zazdrościcie?


Zazdrość jest większą suką nawet od karmy. I to nie takiej dla psa z marketu za 15 zeta za 15 kilo o składzie gorszym niż ma Polska reprezentacja w Curling. Chyba, że ktoś lubi, jak jego pupil sra niestrawionym zbożem, to spoko. To wtedy nie suka. Wtedy tylko dziwka. O tę inną karmę mi chodzi. O tę co wraca. Wiecie no. 

Każdy czasami czegoś zazdrości.


Każdemu zdarza się czegoś zazdrościć. Tobie też. Jak się ze mną nie zgadzasz, to rzuć kamieniem. W co tylko chcesz. W auto proboszcza, bo pewnie i tak od bezdomnego dostał. Co najlepsze, to ta zazdrość wcale nie mija nam z wiekiem. Nie mija. 



Zazdroszczą dzieci.


Tak dużo się mówi o tym, że dzieci to takie niewinne istotki. Takie delikatne i kochane. Taki chuj. Przecież każdy wie, że dzieci, to demony wcielone i za to, że rodzic nie chce kupić mu takiego traktorka, jak ma kolega, potrafią rozpętać piekło i to bez znaczenia, czy są wtedy w domu, w piaskownicy, w galerii, czy na plebanii. Traktorek ma być i koniec, a tłumaczenia, że dziecko ma już pięć innych traktorków w domu, na nic się nie zdadzą. Bo liczy się tylko ten jedyny! Ten wyjątkowy! Ten, który ma Tomek, a nie ma Twoje dziecko.

O ile jeszcze zabawki, to temat zrozumiały i nie mija on z wiekiem, co pokażę za jakieś 153 słowa, od czterech słów wstecz licząc, to dzieci zazdroszczą nawet jedzenia! Kiedy ty, wyrodna matko, pakujesz w swoją pociechę kolejną porcję brokuła, szpinaku, czy innego badziewia, a w tym czasie Twoje dziecko widzi innego gówniaka, który wpierdala kebaba z baraninką na ostro i jak myślisz? O czym w tym momencie marzy? Masz jedną z trzech opcji do wyboru:

-o tym, czy zdąży odrobić lekcje z polskiego?

-O tym, czy gdzieś na świecie w tym momencie jest tęcza?

-O tym, że ma najgorszą matkę na świecie, bo karmi go jakimś chujstwem, kiedy inne dzieci, szczęśliwe jedzą normalne żarcie?

Mała podpowiedź. Żadna z pierwszych dwóch opcji. 

Zazdrości młodzież.


To jest najgorszy etap zaraz za innymi najgorszymi etapami. Bo wiecie, jakie wkurwiające potrafią być małolaty. Bo tamta już ma chłopaka, bo się całowała pierwszy raz z najładniejszym kolegą w szkole i to z języczkiem, a ja to co najwyżej na poduszce mogę ćwiczyć. Bo inne dziewczyny mają fajniejsze ciuchy, dostają więcej kasy od starych, mają Yorka z hodowli, czy innego zwierza do torebki. Jeżdżą na koncerty ze znajomymi, a jedyne miejsce na które jeżdżę ja, to korki z matmy u tej głupiej baby. 

Chłopaki w niczym nie ustępują dziewczętom i też zazdroszczą rówieśnikom. Bo to kolega dostał motor od starych, a ja muszę popierdalać rozpadającym się jubilatem po wsi. Bo najlepsi kumple już ruchali, a ja dalej muszę działać na własną rękę. A to dziewczyna, która podoba się każdemu, uśmiechnęła się do innego. A to na mieście seksowna hostessa podeszła z ulotką do kumpla, a do mnie jedynie przywalił się żul, prosząc o pięć zeta na wino. Zazdrość! Na każdym kroku.

Zazdroszczą dorośli.


I znowu kasa. Jak i u dzieci, tak u dorosłych. Bo inna, to wozi dupę nowym autem z celownikiem na czole, a ja do roboty muszę pekaesem jeździć, albo koniem. Bo tamta to awans w pracy dostała. Na pewno przez dupę. Pewnie codziennie loda robi szefowi, bo ja przecież jestem lepszym pracownikiem. O ciuchach Armaniego, to ja mogę poczytać w internecie, a ta sobie w nich gnój wyrzuca! Bo jej facet to taki męski. Taki wysportowany i kulturalny. To drzwi otworzy, to klepnie w tyłek przy koleżankach i ogólnie to tak go zachwala, że codziennie po pięć orgazmów z nim ma i to na raz. A mój stary? Tylko piwsko żłopie, grubas pierdolony i dziad do tego. A w łóżku, to by tylko leżał i sapał. Tamta sucz lata tylko po świecie, w coraz to inne egzotyczne miejsca, a ja to sobie mogę pojechać w pole i plewić zioła. 

A facet? To samo. To samo zboczenie na punkcie innych. Bo inny koleś ma fajną furę i kasy do bólu. Na pewno ma dzianych starych, bo samemu to mógłby co najwyżej doły kopać. Bo inni to mają wielkie chaty, a ja muszę się gnieździć z całą rodziną na trzydziestu metrach. Bo znajomi to co raz na ryby wyskakują , a ja muszę siedzieć na dupie, bo żona pazurki akurat dzisiaj ma robić. Najgorzej i tak jest, kiedy facet ma na jakimś punkcie hopla. Wspomniałem wyjazd na ryby? Zgadnijcie co myśli wędkarz, kiedy jego ziomek pochwali się nowym spinningiem z włókna za 3 koła. Myślisz, że pomyśli: a zasłużył sobie. Bardzo cieszę się z jego zakupu i życzę mu udanych połowów? Ni chuja. Facet od razu pomyśli, że taki spinning, to lepiej by wyglądał w jego rękach i aż mu staje na samą myśl o tych wszystkich szczupakach, czy sandaczach, które by wyciągał takim sprzętem. 

Zazdroszczą dziadkowie. 


Ha! Myśleliście, że to przechodzi z wiekiem? Że babka siądzie na dupie w fotelu, odpali radio Maryja i zacznie dziergać skarpety na drutach, mając gdzieś cały świat. A gówno! Wyobraź sobie, że one są tak samo podłe, jak małolaty, czy Ty.
Bo inna babka ma nowe zęby, nową perukę. Bo do innej ksiądz po mszy zagadał. Bo do innej wnuki przyjeżdżają kilka razy w miesiącu, a do niej tylko od święta. Bo inne babki chwalą się osiągnięciami swoich dzieci i wnuków, a jej synio siedzi za majtki w więzieniu. 

A dziadki…
Patrzą na tych wszystkich młodych facetów, którzy idą za rękę ze swoimi dziewczynami, albo całują się gdzieś w parku i myślą. Boże, jak ja bym jeszcze chciał bzyknąć.

Zazdrość nie musi być taka zła.

Zazdrość wcale nie jest taka zła, jak nam wpajano od dziecka. To normalne i nie ma co się oszukiwać, że niczego nikomu nie zazdrościmy. Z Zazdrości można czerpać czasami inspirację. Skoro zazdrościsz komuś figury, to możesz się spiąć w sobie i zacząć ćwiczyć, by taką figurę osiągnąć. 

Bardzo często jest tak, że wręcz obwiniamy kogoś o to, że ma lepiej niż my. Ktoś wozi się drogimi furami? No zajebiście. Czy na to zapracował, dostał od bezdomnych, czy ukradł, nie powinno nas obchodzić. Liczy się fakt, że ma, a my nie. I jeśli tak nam się podoba, to powinniśmy zacząć robić coś w tym kierunku, by samemu kiedyś posadzić dupę w nowiuśkim Volvo z iksem w nazwie.
Zarabiasz mało. Nie stać Cię, by kupić sobie coś fajnego? Skup się na tym co potrafisz robić i spróbuj zarabiać na tym pieniądze. Kto nie ryzykuje, nie pije szampana. Tak to już jest proszę Pani i proszę Pana. 


Łatwo jest usiąść, zacząć użalać się nad tym, jak to inni mają dobrze, a Ty jesteś w dupie. Łatwo no nie? To teraz pomyśl, że Tobie też zazdroszczą inni. Mają czego i nie pierdol nawet głupot, że jest inaczej. Chyba, że drzwiami odciąłeś sobie siurdaka, przejechał cię tramwaj, żona wyjebała Cię z chałupy, obsrały Cię wszystkie gołębie w mieście i nawet Twój własny piec Cię pogryzł. To wtedy faktycznie dobrze nie masz.


Jajca so jeszcze tu:

-Co kobiety powinny wiedzieć przed Mundialem?
-Dlaczego najlepszą religią jest Facebook?
-Jak fotel dentystyczny chciał mnie zgwałcić.
-Czy samemu można ustawić antenę satelitarną?

You Might Also Like

0 komentarze

Facebook