6 nieoczywistych powodów, przez które kobiety nigdy nie będą równe mężczyznom.

maja 23, 2018

zakryte cycki

Kobiety chcą równouprawnienia i ja to nawet im kibicuje prawie tak samo mocno, jak kibicowałem zawodnikowi z Nigerii na letniej olimpiadzie. Doceniałem starania, choć wiedziałem, że wyjdzie z tego chuj cały, a za chujem jeszcze dodatkowo dwie gały. Nie ma szans na powodzenie.


Laski mogą osiągnąć swoją walką niby całkiem sporo. Różnica w zarobkach między kobietami a mężczyznami stale się zmniejsza, zaczynają one zajmować stanowiska, o jakich mogły dawniej tylko pomarzyć, robią kariery, a nawet faceci powoli zaczynają traktować damskie zmagania piłkarskie jako sport, chociaż wiem, że jest to absurdalne bardziej niż polska opozycja. Pamiętacie, jak pisałem o Mundialu? No właśnie.


Dlaczego kobieta nigdy nie będzie na równi z mężczyzną? 


Ku temu jest kilka powodów i to ważniejszych nawet niż konsumpcja kebaba po zdrowej imprezie. Postanowiłem się nimi z Wami podzielić, chociaż wcale nie musiałem tego robić. Więc hejty zostawcie na koniec, a teraz czytać. O!
O czym to ja?... A już wiem. O kobietach i ich nieudolnych staraniach. Chcecie argumenty? To łapcie!


Aktorki Porno.


Zdajecie sobie sprawę z tego, że wielu facetów potrafi rozpoznać aktorki porno po samych cyckach? Mnie osobiście jeszcze kilka się myli, ale nadrobię. To nie jest takie łatwe! Wymaga to wielu godzin skupienia. Śledzenia nowości, bo coraz to nowe dziewuchy zaczynają swoje przygody z aktorstwem. Możesz sobie pomyśleć, a co to kurde za zdolności. Cycki Lisy Ann, to i ja poznam. No tak. Cycki Lisy Ann pozna każdy pewnie na świecie, łącznie z Aborygenami i Antarktydakczykami, czy ki chuj się oni nazywają.


Ciekaw jestem, czy jakakolwiek kobieta to potrafi? Nie? No bo w sumie, na co kobietom inne cycki, skoro mają swoje, lepsze, które nie wymagały wstrzyknięcia sobie dwóch tubek silikonu sanitarnego, bo chłopu z roboty zostały akurat. No to ułatwienie. Czy kobiety potrafią rozpoznać aktorów porno po przyrodzeniu? Też nie! Bo dla nich, to jeden chuj, co oni tam mają. One patrzą na twarz, na klatę, na bicepsy. Nie wiedzą, co dobre. 

Golenie się w miejscach intymnych.


Ha! Tu Cię mamy! Pomyślały wszystkie kobiety świata! Przecież to my jesteśmy ekspertkami w goleniu się tam na dole. A to na gładko, a to wzorek pierdolnie, jakąś choinkę, trójkącik, czy cały dowód matematyczny. Co tylko chcesz. Będziesz Pan zadowolony, zdają się mówić. 

Spoko. Ten fakt jest niepodważalny, chociaż może Was zaskoczę, ale faceci też jaja golą i nie widzę w tym nic złego. Chodzi o jeden, jedyny, malutki szczegół. Chodzi moje drogie o ciążę. Kiedy Wasze brzuchy przybierają rozmiar księżyca Jowisza, a do rozwiązania jest bliżej niż do najbliżej biedronki, to kto Was tam goli? Facet moje drogie. Chyba że Twój chłop jest miękki niczym przesiąknięta sosami bułka kebaba.

A czy Ty kobieto, odważyłabyś się ogolić tam na dole swojego faceta? Zakładam, że nie! Bo przecież to jest takie obleśne, takie brzydkie, takie okropne i mdli na sam widok, a na dodatek te włosy… 

Poród


Ha! Kolejna rzecz, w której kobiety chcą dorównać facetom, ale ztym hejtem, to jeszcze poczekaj, co? Takie są fakty, czy Ci się to podoba, czy nie. Słyszałem kiedyś, że facet nigdy nie pozna, czym jest ból, bo nie będzie rodził. No i co z tego? Poród, wielkie mi halo! Facet rzeczywiście nigdy tego nie pozna. Nie będzie czuł ruchów dziecka, nie będzie przeżywał skurczów, czy samego parcia. Nie będzie przechodził wydobycin, bo przecież cesarka, to nie poród. Tak czytałem! Parentingi nie kłamią.

Za to kobieta nigdy, podczas porodu, nie będzie mogła wyjść z kumplami oblewać pępkowego. Nie pozna smaku Danielsa, tuż po porodzie. Nie opierdoli kebaba w trakcie porodu, tylko ewentualnie kroplówkę dostanie z jakiejś glukozy, czy innego badziewia. Gdyby w kroplówkach piwo podawali, to bym sobie nawet do domu takie cudo sprawił. 

Związek


To jest kolejny ważny punkt, o którym kobiety mogą tylko pomarzyć, jak Nowoczesna o władzy. Związek moje kochane. I to nie taki, który wynika z połączenia jakichś pierwiastków, np. H2O czyli piwo. O takim związku mówię, który jest między kobietą a mężczyzną najczęściej. Chociaż feministki marzą o związkach z kimkolwiek. Podobno.

Kobieta nigdy nie będzie mogła pójść na dyskotekę, postawić facetowi shota i bzyknąć go za remizą. To znaczy, będzie mogła i do takich praktyk zachęcam, ale nie będzie mogła na przykład pyknąć facetowi dzieciaka i zniknąć. Rozumiecie? Facet może wyrwać lalę, zatankować do pełna, aż pistolet odbije i zniknąć bez słowa z gaciami dziewczyny na głowie. Życie. Pamiętajcie – hejty na końcu.

Cycki.


Kobiety mają cycki i to jest piękne. Cycki są piękne, a dzięki cyckom, to i kobiety też mogą być piękne. Światowa gospodarka powinna oprzeć się na cyckach, a nie na jakiś nieistotnych rzeczach, co widzimy obecnie. Co prawda, wiele firm zauważyło ten problem i właśnie na cyckach opiera swoją politykę jakościową, o czym wspomniałem choćby w punkcie pierwszym. To tam wyżej.

Jednak piękniejsze cycki mają faceci. No co poradzić. To oni je dzielnie eksponują na każdym kroku. Czy to na plaży, czy na siłowni, kiedy spakowani niczym babka na pielgrzymkę, prężą się jakby ktoś im w gacie narobił przed lustrem. Kobieta tak nie może. To znaczy może i powinna, ale jakoś nie chce. Kurde, przecież to by było piękne, kiedy idziesz na plażę, a tam wszystkie kobiety spacerują z gołymi cycami. Ale nie! Te wolą je skrywać za kawałkiem materiału! Do czego to doszło, żeby facet, chcąc się pogapić na cycki, musi jechać na plażę na Bałkany? To samo na siłowni. Gdyby laski po treningach albo jeszcze lepiej w trakcie treningu, ściągały te swoje trykociki, to zapewniam! Siłownie by pękały w szwach! Cała Polska byłaby fit. A ja to byłbym bardziej fit niż Chodakowska. Obecnie tylko feministki pokazują cycki w miejscach publicznych, ale to dlatego, że to jedyne, co mają do pokazania światu. Hejt na końcu. Pamiętaj.

Ubiór


Wiecie, co mówią o kobietach noszących spodnie? Że to twarde babki, że to one prowadzą dom, bo ich facet to pizda. Bo to one naprawiają samochód, bo to one załatwiają wszystko. No właśnie. Tu jest problem. Bo przyjęło się, że kobieta, żeby coś załatwić, to musi się przebrać w spodnie, by traktowano ją poważnie, czyli jak faceta. Co prawda w spódnicy też może wiele załatwić, pod warunkiem, że ledwo zakrywa ona pośladki, bądź nie zakrywa nic.

Facet za to nie musi zakładać sukienki, żeby pójść do sklepu i kupić babie podpaski. Nie musi zakładać miniówki, by pokazać swoje zgrabne nogi. Przecież to, że faceci mają piękne nogi, wiadomo od zawsze! Jeżeli facet już wkłada sukienkę, to tylko w ważnym celu i dostaje za to nawet konkretne przywileje. Zwolnienie z podatku i prywatną gosposię. A czy kobieta w spodniach może liczyć na dodatkowe względy? Ha! 

Dobra. Teraz czas na hejty.


Chyba, że dostrzegłaś tutaj nutkę ironii.


Coś tam jeszcze naskrobał:

You Might Also Like

0 komentarze

Facebook