Jak zrozumieć kobiety? Kilka niesamowitych ćwiczeń dla każdego faceta.

czerwca 02, 2018



Zrozumieć kobiety jest prawie tak samo łatwo jak przepłynąć Atlantyk… wpław… pod wodą… na jednym wdechu… Nie mówię, że się nie da, bo ludzie nie takie rzeczy robili, ale śmiałków, którzy by się tego podjęli jakoś brakuje. Dlaczego, nie wiem i w sumie mam to w dupie. Natomiast wiem jedno. Wiem, jak spróbować zrozumieć kobiety. Z tego względu przygotowałem zestaw ćwiczeń, które śmiało możemy wykonywać w wolnych chwilach, jeśli znajdziemy np. 22 wolne godziny dziennie.

Jak zrozumieć kobiety? Ćwiczenia.


1# Zrób makijaż


Wyciągnij wszystkie kosmetyki jakie tylko masz. Schowaj 80 % z nich, które są beznadziejne. Zwróć uwagę na to, jaka jest pogoda. Z tych kosmetyków, które Ci zostały wybierz te, które będą odpowiednie. Zrób zdjęcie. Wrzuć na Insta. Nałóż podkład rozświetlający, bo jesteś facetem, a oni mają cerę gładką. Obejrzyj się w lustrze z każdej strony. Zrób sto zdjęć. Najlepsze przerób i wrzuć na Insta. Weź tusz do rzęs. Stwierdź, że jest beznadziejny. Wyrzuć go do kosza. Weź najnowszy jaki masz. Nałóż sto warstw, aż twoje rzęsy będą grubości młodego cielaka. Weź korektor (taki kosmetyk). Zniweluj cienie pod oczami, byś nie wyglądał jak zgnity kartofel. Weź kolejno bronzer, cienie do powiek i fluid. Użyj ich nie wiadomo po co, ale baby tak robią. Na końcu najważniejsze. Zrób usta wedle własnego gustu. Albo użyj intensywnej szminki, albo delikatnego błyszczyka. Faceci nie będą mogli oderwać od Ciebie wzroku.

2# Ubierz się jak kobieta?


Otwórz szafę. Stwierdź, że nie masz się w co ubrać. Obraź się o to na swoją żonę. Zacznij przebierać ubrania od niechcenia. Ubierz się. Zdejmij bluzkę, bo nie pasuje do spódnicy. Załóż inną. Zdejmij spódnicę, bo jest beznadziejna. Stań przed lustrem. Powiedz głośno, że jesteś gruby. Rozpłacz się. Załóż inną spódnicę, która beznadziejna była wczoraj. Stań przed lustrem. Pomyśl, że wyglądasz zajebiście, ale głośno powtórz, że nie masz w czym chodzić. Załóż buty. Wróć do lustra. Powiedz, że wyglądasz beznadziejnie. Rozpłacz się. Zdejmij buty. Zapytaj żony, czy nie widziała Twoich butów. Na pytanie jakich butów, odpowiedz: No wiesz. Tych takich z paskiem. Obraź się na żonę, bo nie wie, o co chodzi. Znajdź je samemu. Załóż. Wróć do szafy. Zdejmij bluzkę. Załóż tę, którą zakładałeś na początku, bo jednak w niej lepiej wyglądasz. Zrób na szybko zdjęcie w lustrze, podpisz je w stylu „takie tam przed pracą” i wyjdź z domu.

3# Kieruj jak kobieta


Przygotowanie do jazdy.

Wyjdź z domu. Po minucie wróć do domu, bo zapomniałeś kluczy. Po kolejnej minucie wróć do domu i weź właściwe klucze. Stań przed autem i wciśnij guzik, by otworzyć auto. Nie ten guzik – wciśnij ten właściwy z otwartą kłódką. Otwórz drzwi. Połóż torebkę na siedzeniu. Usiądź do auta. Zwróć uwagę, że coś jest nie tak. Wysiądź z auta i usiądź na miejscu kierowcy (to z przodu, za kierownicą). Ustaw fotel, by podróż była komfortowa. Pamiętaj, że dla kobiety komfortowa podróż to taka, by kierownica była w odległości 10 centymetrów od klatki piersiowej. Ustaw lusterka tak, byś widział we wszystkich siebie i nic więcej. Zmień buty na szpilki. Teraz możesz jechać. 

Jazda.


Jedź ciągle na jednym biegu. Jeżeli auto, które jedzie kilometr przed Tobą, zaczyna hamować, wciśnij pedał hamulca do oporu. (hamulec to ten w środku). Stań na czerwonym świetle. Popraw makijaż. Zrób hybrydę. Olej trąbiących za Tobą, bo od 3 minut świeci się zielone. Rusz dalej. Uruchom ponownie auto, bo za szybko puściłeś sprzęgło. Jedź do pracy.

Parkowanie kobiety


Dojedź na parking przed firmą. Znajdź wolne miejsce. Spróbuj zaparkować tyłem. Cofnij. Podjedź. Cofnij. Podjedź. Skręć kierownicą w prawo. Cofnij. Skręć kierownicą w te drugie prawo. Podjedź. Wysiądź z auta. Oceń ile jeszcze Ci brakuje do zaparkowania. Wyjedź całkiem. Spróbuj ponownie. Po 5 minutach  poproś o pomoc koleżankę, którą przywiózł jej facet (dobrze, że nie Twój). Nie słuchaj tego, co ona mówi. Miej wrażenie, że ona chce Cię specjalnie źle nakierować. Wysiądź z auta. Poproś kolegę, by Ci pomógł. Obserwuj, jak parkuje po drugiej stronie, gdzie pół parkingu stoi puste. Udaj głupiego. Uśmiechnij się. Powiedz, że jesteś tylko facetem. Idź do pracy.

4# Rób zakupy jak kobiety.


Wejdź do galerii. Rozejrzyj się w prawo. Rozejrzyj się w lewo. Przypomnij sobie słowa żony, kiedy mówiła „nie przepierdol wszystkiego”. Zapomnij o nich. Powiedz żonie, żeby poszła do „swoich sklepów”. Samemu wejdź do Zary. Strać mózg. Przepatrz wszystko po trzy razy, tracąc na to półtorej godziny. Weź do przymierzalni kilka ton ubrań. Zadzwoń do żony, która jest na drugim końcu galerii. Poproś żeby przyszła. Rozkaż żeby przyszła. Obraź się. Kiedy żona stwierdzi, że we wszystkim wyglądasz ładnie, obraź się, bo na pewno kłamie. Nic nie kup, wyjdź ze sklepu. Idź do H&M. Zrób to samo, tylko teraz kup bluzkę, w której i tak nie będziesz chodzić. Wyjdź ze sklepu. Spójrz na swoją zrozpaczoną żonę, siedzącą na ławce, która nerwowo spogląda na zegarek, bo niedługo ma być mecz. Powiedz jej, że może sobie w nagrodę kupić kebaba. Idź dalej na zakupy. Wejdź do wszystkich sklepów jakie tylko są, choćby sprzedawali tam wyłącznie książki Małgosi Rozenek. Kup masę niepotrzebnych rzeczy. Wróć do żony. Obraź się na nią o to, że nic sobie nie kupiłeś. Obraź się na nią o to, że Cię pogania. Obraź się na nią, że ona zjadła kebaba, a Ty w tym czasie musiałeś chodzić po sklepach.  Ponownie wejdź do Zary. Kup pierwsze 3 bluzki z brzegu, które są w promocji. Wróć do domu.


5# Gotuj jak kobieta.


Masz zamiar zrobić standardowy obiad: Schabowy, ziemniaki, mizeria. Otwórz lodówkę. Sięgnij po schab. Rozczaruj się, bo to nie jest schab. Rozpłacz się. Wyjmij ziemniaki. Rozpłacz się, bo zostały trzy ostatnie. Wyjmij ogórka z lodówki. Wyrzuć go do kosza, bo z samego ogórka nie będzie obiadu. Zadzwoń do żony. Krzycz na nią przez 10 minut za to, że nie zrobiła wczoraj zakupów. Zrób naleśniki.

6# Udawaj okres.


Wstań. Zerknij do gaci. Rozpłacz się. Wyślij żonę po podpaski, bo nie zdążyłeś kupić, jak co miesiąc. Zobacz się w lustrze. Powiedz, że jesteś gruby. Rozpłacz się. Nakrzycz na żonę, bo nierówno ułożyła poduszki. Płacz przez 10 minut. Oznajmij żonie, że chcesz rozwodu. Przeproś żonę. Pocałuj żonę. Powiedz, że nigdy więcej na nią nie nakrzyczysz. Przypomnij sobie słowa jej matki na poprzedniej wigilii. Rozpłacz się. Obraź się. Ponownie zażądaj rozwodu. Przeproś żonę. Obraź się na wszystkich dookoła. Bez powodu. Wymyśl sobie powód. Uwierz, że jest to powód do awantury. Uwierz, że stało się to naprawdę. Rozpłacz się. Spakuj walizkę żony. Przeproś ją. Powiedz, że sama ma sobie rozpakować walizkę. Rozpakuj jej walizkę. Usiądź wspólnie z żoną i odpocznijcie. Zacznij jej wypominać rzeczy, których może już nie pamiętać. Obraź się o to, jak nazwała Cię świnią. Na studniówce. 12 lat temu. Przestań się do niej odzywać. Zrób sałatkę. Powiedz, że jak chce jeść, to ma sobie zrobić sama. Nie odzywaj się przez kilka godzin.  Po 15 minutach rozkaż żonie jechać po czekoladę. 3 czekolady. Każda inna. Po przyjeździe zjedz wszystkie 3. Obraź się o to, że kupiła za mało. Żądaj rozwodu


7# Uprawiaj seks jak kobieta


Wyobraź sobie, że bzykasz się ze słynną aktorką. Albo nie. Piosenkarką. Albo też nie. Walić to zresztą. Pomyśl o tym, czy zrobiłeś dzisiaj pranie. Ile zostało prania na jutro. Jakiego? Jaka ma być pogoda? Czy Kinga w M jak miłość przypadkiem nie przytyła. Westchnij, żeby żona myślała, że jest Ci dobrze. Próbuj rozwiązać jakieś zadanie matematyczne w pamięci. Na prośbę żony, żebyś wskoczył na górę, odpowiedz, że Tobie tak dobrze. Rób zadanie od początku, bo wytrąciła Cię z równowagi. Zacznij krzyczeć. Udawaj orgazm. Powiedz, że żona była cudowna. Przytul żonę. Zapytaj, co sądzi o nowym serialu z Kożuchowską. Zasyp ją milionem pytań. Nie daj żonie zasnąć. Odwróć się plecami. Każ się przytulać. Idź spać.  

Jeżeli udało Ci się wykonać powyższe ćwiczenia, to prawdopodobnie jesteś osobą, która rozumie kobiety, chociaż czuję, że podobnie taj jak ja, gdyby postawiono Cię przed wyborem: wykonać ćwiczenia, czy próbować przepłynąć Atlantyk pod wodą, zacząłbyś od szukania, w którym miejscu Atlantyk jest najwęższy. 



Co tam jeszcze:

 

You Might Also Like

0 komentarze

Facebook